Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogier. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 lutego 2021

"Dante", czyli z fantastyki na realizm

 Witajcie!

W dzisiejszym poście będzie trochę o moim customie o nawie "Dante". Ten, kto czytał ostatni post to wie doskonale jak nasz dzisiejszy gość wyglądał wcześniej.


Postanowiłam, że dam mu maść taką, jaką powinien mieć prawdziwy koń fryzyjski, czyli maść karą.




Malowanie nie wyszło mi wybitnie ładnie, ale nie wyszło też najgorzej. Można zauważyć np. rozjaśnienia na końcówkach grzywy i ogona, czy delikatnie paskowane kopyta.











Co myślicie o Dante teraz w takiej wersji kolorystycznej? Mnie się podoba, ale wiem, że malowanie jednak mogłoby być jednak trochę lepsze. I jakość zdjęć również...

Pozdrawiam Was gorąco i do następnego!

wtorek, 19 stycznia 2021

Nowość roku 2018 - Breyer Stablemates 6044 Mystery Horse Surprise seria 1

 Witajcie!

W dzisiejszym poście będzie o jednym z modeli z torebki niespodzianki z serii 1.

Trafił mi się "Standing Fresian" nazywany powszechnie "Django". Wyrzeźbiony został przez Josine Vingerling.

U mnie akurat trafił się dekor, ale jak większość z Was pewno wie, że jest również w "naturalnej" maści, czyli gniady ze wzorem derka, czyli taką odmianą tarantowatości.


Bardzo chciałam upolować ten model, bo jest przecudny. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia, ale w samej rzeźbie, a nie malowaniu. Pod względem drugim firma zepsuła tą figurkę i w jednej, i w drugiej wersji kolorystycznej.


W serii tej można zgarnąć 8 różnych modeli + dzisiejszy opisywany dekor, czyli razem 9.


Jak wiadomo w każdej torebce znajduje się jeden losowy model. Ja akurat nie do końca miałam takiego losowego, bo poprosiłam, aby specjalnie "wymacać" torebki i żeby znaleźć właśnie mojego "Djangusia" ;).


Chłopak jest maści tarantowatej. Kiedy po dotyka się to czuć pod palcami, że ma jakby dziury w farbie. Efekt ten czuć z tego powodu, że jego kropki są wydrapywane skalpelem. 

Kolor modelu jest taki miedziany. Myślę, że jakby został u mnie w takiej maści to miał by na imię Miedziak x).


Ja osobiście nie lubię dekorów, więc u mnie chłopak dostał nowych kolorków, ale to już w przyszłym poście ;).

Rzeźba jest naprawdę dobrze dopracowana, ale jak wiadomo zabrakło niektórych elementów takich jak np. strzałki pod kopytami czy kasztanów.

Na pewno warto podkreślić, że Djano jest najwyższym modelem w skali Stablemates w porównaniu z innymi jego kolegami. Niestety nie pomyślałam wtedy, że mogłam zrobić mu zdjęcia porównawcze :/

Mimo wszystko gorąco Wam polecam tego słodziaka (no może nie w tej maści, no chyba, że ktoś lubi takie nierealistyczne maści ;)).

Pozdrawiam i do następnego!

czwartek, 14 stycznia 2021

"Byłem jednorożcem, ale bycie koniem też nie jest złe" - czyli nowość roku 2019 - Breyer 4217 jednorożec do malowania wersja A jako custom mojego autorstwa

 Witajcie!

Dzisiaj post będzie troszeczkę inny, bo będzie to po części drobny opis, a z drugiej strony pokazanie mojego jednych z zaległych custom' ów.

Teraz sobie policzyłam ile jestem postów "w plecy" i wyszło, że jest to aż 11 postów! Nie mam pojęcia w ogóle kiedy to nadrobię (mam nawet prace, które skończyłam 3 lata temu i wciąż nie są pokazane), bo jak też pewno zauważyliście na razie moja wena do pisania czegokolwiek po prostu padła. Może na kolejnej turze zdalnego nauczania uda mi się coś nadrobić. Zobaczymy ;).


Model ten to pomniejszona wersja większego brata w skali 1:9, czyli "Alborozo" .

Mnie osobiście większy model bardzo mi się podoba, ale nie podoba mi się jego imię. Mój custom ma podobne troszkę, aczkolwiek zmienione, bo nazwałam go "Albrazo".


                                                                                "- Razo? - Rozo? O moja zgrozo... ;)"



Figurka w tej skali jest według mnie przesłodka. Jest moim zdaniem bardzo realistyczna i zdecydowanie zasługiwała na to by stracić róg i stać się pełnowymiarowym rumakiem z plastiku :).


Mojemu Albarazo postanowiłam "podarować" maść izabelowatą. Specjalnie dodałam nawet złotego koloru, by nadać mu takiego drobnego połysku. 

Na głowie jak pewno już zauważyliście możecie zobaczyć również łysinę zakończoną przecudnymi różowymi chrapami.

Starałam się wtedy uchwycić każdy szczegół, ale wcześniej przez moje pastele nie było to możliwe. Niestety moimi pierwszymi pastelami jakie używałam na moich medalionach i tylko na tym modelu były z firmy Astra i są to najokropniejsze pastele na świecie. Po nałożeniu warstw i spryskaniu je werniksem najzwyczajniej w świecie znikały. Ja te pastele to nazwałabym czarodziejskimi, choć nie wiem czy zasługują w ogóle na miano pasteli x).


Mimo takich czarów udało mi się na szczęście zakończyć jakimś cudem ten model i na prawdę jestem dumna z efektu jaki wyszedł.

Chętnie poczytam Wasze opinie na temat Albrazo. Naprawdę każdy komentarz się liczy (nawet ten z krytyką) ;).

Pozdrawiam i do następnego!

poniedziałek, 11 stycznia 2021

Nowość roku 2013 - Schleich 13734 ogier Shire

Witajcie!
W dzisiejszym poście będzie opis ogiera rasy Shire z firmy Schleich.


Model jest przedstawiony w galopie. Jest to w sumie jeden też z niewielu z modeli w mojej kolekcji, gdzie jest przedstawiony w szybszej prędkości niż kłus.




Jeśli chodzi o długość kończyn modelu to jak dla mnie w szczególności za długa jest tylna prawa noga. Pewno dlatego żeby model mógł stać stabilnie, ale myślę, że bez nawet takiego zabiegu mógłby normalnie stanąć.




Bardzo mi się podoba rozwiana grzywa, bo modelowi dodaje to "coś".





Figurka w dotyku jest taka "inna" od reszty figurek tej firmy, bo jakby "gumowata" i na pewno lżejsza. Ciekawe czy to wina farby, czy samego plastiku, z którego model jest zrobiony.




Samo dopracowanie figurki jest takie średnie. Jak możecie zobaczyć na któryś z zdjęć, mój akurat egzemplarz ma rysę zrobioną na zadzie. Na pewno nie dodaje to figurce uroku. Niestety my kolekcjonerzy patrzymy na takie niulansy, ale takie dziecko, które traktuje taką figurkę jako konika do zabawy nie będzie zwracać na to uwagi.




Sama maść figurki jest troszkę dziwna. Jest chyba najprawdopodobniej siwkiem. Ocenę pozostawiam Wam.
Ogólnie prawdziwe "szajry" są dość grubymi końmi z racji tego, że są to konie pociągowe, ale niestety figurce daleko do prawdziwego Shire. Jest on za chudy i wydaje mi się, że ma za dużą głowę w porównaniu do ciała.



Model ten zapunktował u mnie wyrzeźbionymi żyłami na nogach, zmarszczkami oraz wyrzeźbionymi strzałkami kopytowymi, bo jest to na pewno rzadkość u firmy Schleich.







Mimo tak wielu błędów i niedociągnięć jest to model jednak warty uwagi, ale jak wiadomo nie każdemu może przypaść do gustu.

Pozdrawiam Was serdecznie w tym Nowym Roku 2021 i do następnego!